WŁADCY MARIONETEK: Uśpienie
Uitgelicht
|
10,50
9,50 |
Naar shop
|
Beschrijving
Bol
Czas stanął w miejscu, gdy tak tkwi wśród tych wystrojonych, roztrajkotanych kobiet, uśmiechając się głupawo i kiwając miarowo głową. Wtem ktoś ujmuje ją lekko za łokieć. - Czas na nas - mrozi ją męski szept. Kobieta drgnęła, jakby budziła się z długiego letargu. Jak automat daje się prowadzić ku wyjściu, nie zerkając ani razu w stronę kroczącego obok niej mężczyzny. Na schodach Zac uderza się dłonią w czoło. - Zapomnieliśmy o naszych płaszczach! - zwraca się do kobiety. Wykonuje półobrót i robi krok do przodu. Wtem na widok niskiego szatyna jego twarz ożywia się. - Witam, panie premierze. Dawno się nie widzieliśmy... - Przyniosę płaszcze. - Kobieta wyswobadza się z jego rąk i przemyka do garderoby. Chwyta okrycia i nagle, wiedziona jakimś impulsem, sięga do kieszeni męskiego płaszcza. Rozgląda się uważnie po pokoju i rozpościera papier. W górnym rogu kartki znajduje się dziwny znak przedstawiający piramidę z otwartym okiem u jej szczytu. Pod rysunkiem widnieją cztery nazwiska. Jedno z nich należy do włoskiego polityka, pozostałe nazwiska są dla niej obce. Odczytuje kilkakrotnie wyrazy, zamyka oczy, kodując słowa w pamięci, po czym szybkim ruchem wkłada kartkę z powrotem do kieszeni i wychodzi na zewnątrz. „Tylko małe tajemnice muszą być pilnowane, gdyż te największe są bezpieczne przez swoją niewiarygodność”
Vergelijk aanbieders (1)
Czas stanął w miejscu, gdy tak tkwi wśród tych wystrojonych, roztrajkotanych kobiet, uśmiechając się głupawo i kiwając miarowo głową. Wtem ktoś ujmuje ją lekko za łokieć. - Czas na nas - mrozi ją męski szept. Kobieta drgnęła, jakby budziła się z długiego letargu. Jak automat daje się prowadzić ku wyjściu, nie zerkając ani razu w stronę kroczącego obok niej mężczyzny. Na schodach Zac uderza się dłonią w czoło. - Zapomnieliśmy o naszych płaszczach! - zwraca się do kobiety. Wykonuje półobrót i robi krok do przodu. Wtem na widok niskiego szatyna jego twarz ożywia się. - Witam, panie premierze. Dawno się nie widzieliśmy... - Przyniosę płaszcze. - Kobieta wyswobadza się z jego rąk i przemyka do garderoby. Chwyta okrycia i nagle, wiedziona jakimś impulsem, sięga do kieszeni męskiego płaszcza. Rozgląda się uważnie po pokoju i rozpościera papier. W górnym rogu kartki znajduje się dziwny znak przedstawiający piramidę z otwartym okiem u jej szczytu. Pod rysunkiem widnieją cztery nazwiska. Jedno z nich należy do włoskiego polityka, pozostałe nazwiska są dla niej obce. Odczytuje kilkakrotnie wyrazy, zamyka oczy, kodując słowa w pamięci, po czym szybkim ruchem wkłada kartkę z powrotem do kieszeni i wychodzi na zewnątrz. „Tylko małe tajemnice muszą być pilnowane, gdyż te największe są bezpieczne przez swoją niewiarygodność”
Productspecificaties
| EAN |
|
|---|---|
| Maat |
|
Prijzen voor het laatst bijgewerkt op: